
Każda historia, którą mam przyjemność uwiecznić, jest inna.
Raz odwiedzam Was w pierwszych godzinach po narodzinach, kiedy wszystko jest jeszcze nowe, pełne emocji i wzruszeń. Czasem tuż po powrocie ze szpitala. Innym razem spotykamy się wtedy, gdy zdążycie już odnaleźć swój rytm – wiecie kiedy jest najlepszy czas na drzemkę, karmienie, aktywność.
I często pytacie – kiedy jest ten najlepszy moment na sesje noworodkową? Odpowiadam Wam wtedy, że nie ma jednego „idealnego” momentu. Jest tylko Wasz moment – ten, w którym czujecie, że chcecie zatrzymać na zawsze te ulotne spojrzenia, czułe gesty i miłość, która wypełnia Waszą codzienność. Bez względu na to, kiedy zdecydujecie się na zdjęcia, pamiętajcie – najpiękniejsze kadry to te, które przepełnione są emocjami.
Przedstawiam Wam efekty mojego spotkania z Zuzią, Maćkiem i uroczym Józefem :)













































