Narodziny Igi

Narodziny Igi – mój pierwszy reportaż z porodówki

Każdy reportaż narodzin to niezwykła historia. To moment, w którym świat zatrzymuje się na chwilę, a wszystko kręci się wokół cudu przyjścia na świat nowego człowieka. Narodziny Igi były dla mnie szczególne – to był mój pierwszy raz na sali porodowej w zupełnie innej roli.

Pamiętam, jak zostałam „zgarnęta” po drodze do szpitala. W tamtych czasach standardy porodowe wyglądały zupełnie inaczej niż dziś – sale wieloosobowe, mało intymności, trochę niepewności. A jednak, mimo tej całej otoczki, Magda była prawdziwą oazą spokoju. Jej mąż towarzyszył jej cicho, dyskretnie, ale z ogromnym wsparciem i miłością. Mimo, że możliwości były ograniczone, udało się zatrzymać w kadrach te najpiękniejsze momenty – pełne wzruszenia, czułości i siły.